Nie wolno rozważać go jak statysty w teatrze i nakazywać mu postępowań

Zaznaczanie pragnienia sukcesu Mimo iż ten konkret zdaje się oczywisty, wielu ludzi ot tak go zapomina. Więc oznajmijmy sobie wyraźnie: nikt nie chce być bankrutem, prawie każdy pragnie tryumfu. „Każdy człowiek wierzy, że ma przed sobą lepszą przyszłość" - zakomunikował Ralf Emerson, jankeski eseista i liryk. I rzeczywiście, odnoszę wrażenie, że wszyscy moi chorzy wierzą, iż wyjąwszy to, jak są załamani, są zdolni do spełnienia czegoś lepszego. Może oszczędzają się horrendalnie i funkcjonują byle, jak, lecz chcą notować się porządniej, sami siebie tłumaczą, iż mierność ich działań ma konkretne czynniki. „Dobrymi skłonnościami jest piekło wybrukowane" -powiadają dostojnie niedowiarkowie. Rzecz tymczasem w tym, że w głębi duszy przeciętny człowiek czuje pęd do osiągnięcia czegoś, do bycia kimś. Oto wspaniałe miejsce do występu dla inspiratora:, jeżeli potrafi podsycić ten pęd, zaufać w przyszłość drugiego osobnika - ten uczyni prawie wszystko, by dowieść, iż był tego wart. Tacy ludzie będą dla ciebie pracować bardziej poprawnie niż dla kogokolwiek innego na ziemii. Bili Hewlett, jeden z projektodawców firmy Hewlett-Packard, ogłosił tak: „Nasza polityka pływa z przekabacenia, że ludzie chcą lepiej wykonywać zawód, chcą być na etacie twórczo i o ile pomieści się ich we właściwym otoczeniu, to właśnie będą robić". „Bardziej niż ja sama chciała, żebym spełniła sukces" Dawno temu wyczekiwałem na możliwość zainkasowania głosu w ciągu konferencji, na której wręczano coroczne nagrody dla świecących kupców. Dama, kupców tego roku miała szczególne spełnienia i dorobiła się w szczególności dużo pieniędzy, kompletny zaszczyt przypisała własnej dyrektorce. Stojąc przed motłochem 3000 ludzi i ściskając w łapach nagrodę, dopowiedziała kryzys, w jakim dulczała przez dwa minione lata. Przyszłość dłubała się tak smutno, że była dojrzała ustąpić i chociażby kilka razy dzwoniła do szefowe z zamiarem odstąpienia z robocie. Jakkolwiek ta perswadowała ją i powiadała, że przy tym nie dość długookresowo smakowała, iż nie zatrudniłaby jej, jeśliby nie percypowała w niej obszernego potencjału. W pewnej chwileczek głos opowiadającej się załamał i padły następujące, mądre słowa: „Przez wszelkie miesiące, kiedy chciałam to cisnąć i teoretyzowałam, iż nie mam przed sobą żadnej przyszłości, Joan zawierzała we mnie z większym natężeniem niż ja sama. Ona bardziej bardziej ja sama chciała, żebym nawiązała sukces". Religijny Tomasz z Akwinu - włoski teolog i filozof z Xiii w., który wiele sporo o oświat i motywacji, stwierdził, iż kiedy entego człowieka chce przekonać się do własnych poglądów, trzeba nastawień w tamtym miejscu, gdzie on stoi, wziąć go za łapę i pokierować. Nie można stać w drugim kącie pokoju i wrzeszczeć. Nie wolno rozpatrywać go jak obserwatory w teatrze i rozkazywać mu stanowisk. Wypada zacząć z tego punktu, w którym on znajduje się. To jedyny sposób na ruszenie go pędem. Działanie tej zasady widać jawnie w triumfach Franka Bettgera, subiekci polis ubezpieczeniowych na życie. Był fachowym baseballistą, natomiast bo cyklicznie burzył dłonie, musiał przeistoczyć zajęcie i zamyślił sprzedawać polisy ubezpieczeniowe. Niestety nie szło mu dobrze. Mając dwadzieścia dziewięć lat był nieszczęśliwym, zadłużonym na całego bankrutem. Lecz choć to brzmi niewiarygodnie, później nawiązał tak ogromny tryumf, iż mógł przerzucić się na emeryturę w wieku czterdziestu jeden lat. Ten gwałtowny zwrot przypisuje Bettger metamorfozie kliknij tu podejścia do sprzedaży polis, co nastąpiło, kiedy usłyszał pewną wypowiedź w hotelu Bellevue-Statford w Filadelfii. Powiadał jakiś z najlepszych agentów komercyjnych Ameryki - J. Elliott Hali. Hali opowiadał, że borykał się z trudnościami, omal nie zrezygnował, jakkolwiek że w pewnym momenciku pojął wzgląd własnych niepowodzeń. Stwierdził, że wygłaszał „za dużo pozytywnych stwierdzeń".

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *